Inspiracje | Montaż i Realizacja | Podcasty | Reportaż

   Podcast o dźwięku nr 2- Czy trzeba nagrywać w szafie?-część 1.

17 września 2019

Podcast o dźwięku nr 2 -Czy trzeba nagrywać w szafie?-część 1.

Temat wyboru miejsca do nagrań jest czasami kluczowy. Zależy nam na tym, by rozmówca czuł się w nim dobrze, a dźwięk był przyjazny do ucha. Które miejsca są dobre, których unikać?

 

Pierwszy odcinek z cyklu Podcast o dźwięku, w którym wystąpił Ernest Zozuń, znajdziecie w TYM wpisie.

 

 

 

Natomiast dziś Katarzyna Błaszczyk opowie Wam:

 

-w jaki sprzęt powinniście zainwestować na początek

 

-dlaczego nie warto nagrywać w szafie

 

-jak brzmi nagranie w aucie

 

-czy bać się dźwięków tła

 

– co zrobić, gdy się pojawiają obce dźwięki np. dzieci bawiące się na podwórku, odgłosy ulicy

 

-jakich dźwięków należy unikać

 

-co powinno być w pokoju nagraniowym?

 

-gdzie nagrywać rozmowy

 

-do czego służy kot podczas nagrań?

 

-co słychać w kawiarni i czemu to przeszkadza

 

-usłyszycie akustykę w naszych domach

 

Podcastu możecie posłuchać tu na blogu, ale także na Sound Cloud, Spotify,  You Tube, iTunes

 

 

W podcaście znajduje się fragment reportażu Katarzyny Błaszczyk „Zakochany”. Możecie posłuchać go na stronach Studia Reportaży i Dokumentu i Polskiego Radia TUTAJ.

 

Katarzyna Błaszczyk
Katarzyna Błaszczyk

 

Drugi podcast o tym, jak wybierać miejsca do nagrań już za dwa tygodnie.

 

Jeśli macie wątpliwości związane z tym tematem, nie wahajcie się pytać w komentarzach. Chętnie podzielimy się naszym doświadczeniem.  

 

 

Only registered users can comment.

  1. Dzięki, dzięki, dzięki! To, co robicie, jest unikalne i bardzo potrzebne. Wy jesteście unikalne i potrzebne.
    Co do treści bieżącego odcinka podcastu, dorzuciłbym od siebie, że oprócz odpowiedniego otoczenia nieobojętny jest także rodzaj używanego mikrofonu i to bez względu na jego cenę. Mam bardzo małe doświadczenie w podcastingu, ale zrozumiałem, że mikrofony dynamiczne o mocno kierunkowej charakterystyce potrafią uwolnić nas od dużej części tła (także od niewielkiego pogłosu). W reportażu to oczywiście nie jest zaleta, bo tło jest ważną częścią całości, ale wtedy, kiedy głos ma zabrzmieć porządnie, jest to jakieś rozwiązanie. U mnie w każdym razie się sprawdza.
    Jeszcze raz dzięki za Waszą pracę i czekam na ciąg dalszy.
    Pozdrowienia dla obu Pań!

    1. Panie Robercie,
      dzięki za miłe słowa i przypomnienie, bym opowiedziała o różnych rodzajach mikrofonów (Oczywiście, że to ma znaczenie!). Pozdrawiam
      ps. “unikalne”- ładne określenie.

  2. Trochę zaskakujący jest pomysł, żeby włożyć głowę do pustej szafy i próbować w niej nagrywać. Użytym w Pani podkaście fragment nagrania z szafy jednak właśnie tak brzmi: jakby głowa i mikrofon były w pustej drewnianej skrzynce. Nie dziwne, że brzmi to źle.

    Jeśli używa się szafy, co ludzie robią powszechnie, to jest to szafa pełna ubrań, które działają jak ustroje do zmniejszania pogłosu. I to się faktycznie sprawdza. Jest to rozwiązanie proste technicznie i bezkosztowe. Zachęcam do sprawdzenia, czy działa i powtórzenia testu.

    Zachęcam też do popracowania nad brzmieniem “s”. Pierwszy dźwięk w tym podkaście i każde kolejne “s” jest jak jeżdżenie żyletką po uchu.

    1. Brawo, szafa była pusta, ponieważ taką mam podczas remontu. Nie powiedziałam jednak, że szafa to jest niedobre akustycznie miejsce. Powiedziałam tylko, “czy chcesz cały podcast przesiedzieć w szafie?”. Jeśli ktoś ma garderobę to może to być przyjemne, ale mała szafa…cóż może ktoś lubi, ja nie.
      Co do “s”- jak wielu ludzi mam problem ze spółgłoskami syczącymi. Polskie Radio żyje z tym od 12 lat. Ostatnio pracowałam z panią Bożeną Targosz i obie słyszymy, że jest bardzo duża poprawa. Ze względu na wadę zgryzu nie będzie niestety idealnie. Następnym razem postaram się założyć osłonę na mikrofon, może pomoże (swoją drogą ciekawe, jaki miał Pan odsłuch). Co było dla Pana przydatne w tym podcaście? Albo co powinno się w nim znaleźć, by było przydatne? Pozdrawiam

  3. To ja zadam Paniom inne pytanie. 🙂 Od jakiego programu zacząć zabawę z montażem? Wavelab kosztuje sporo pieniędzy. Jest wersja elementarna, ale czy wystarczająca?

    Pozdrawiam

    1. Panie Piotrze,
      jeśli w wersji elementarnej wavelaba można zrobić cztery ścieżki, to proszę brać. A potem spróbować z zainstalowaniem plug in : https://www.steinberg.net/en/products/partner_products/pluginzone.html
      Polecam też adobe audition. Teraz można testować za darmo: https://www.adobe.com/pl/products/audition/free-trial-download.html
      Ja swoją pracę zaczynałam na Audacity (wersji bardzo starej, a teraz na pewno są lepsze). I też to na początek dawało radę.
      Wszystko zależy też od tego, na czym najbardziej Panu zależy.
      Napisałam o czterech ścieżkach, bo to optymalne. Na jednej umieszcza Pan głos, na drugiej muzykę, na trzeciej efekty, a czwarta zostaje na coś dodatkowego. Na czterech ścieżkach da się zrealizować reportaż z miejsc o różnej akustyce, tak by nie przeszkadzało to odbiorcy (można próbować robić nawet na dwóch, ale bywa, że w profesjonalnym masteringu, jednak tych ścieżek brakuje). Pozdrawiam

  4. A ja mam inne pytanie. Jaki program do montażu jest ok ?
    Wavelab jest bardzo drogi. Co prawda jest wersja elementary, ale czy wystarczająca ?:)

    1. Panie Piotrze, jeśli w elementarnej wersji można zrobić 4 ścieżki, to proszę brać. Potem proszę spróbować z plug in:
      https://www.steinberg.net/en/products/partner_products/pluginzone.html
      Teraz można bezpłatnie testować Adobe Audition (zachęcam).
      Ja zaczynałam na Audacity i też dawało radę. Wszystko zależy też, od tego do czego konkretnie chce Pan używać tego programu.
      Ja do masteringu potrzebuję 4 ścieżek (dla mojego komfortu, bo jak musiałam montować na dwóch w Dalecie to też jakoś montowałam ;-). Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *