Reportaż “Szlaufy”- 4 miesiące dokumentacji. “Ten Karski” – prawie 30 godzin materiału. 12- minutowa opowieść w Trójce – co najmniej 4-5 godzin nagrań. Żmudna praca, bez tej adrenaliny, którą ma się podczas prowadzenia audycji na żywo. No i zarobki w “żywcach” są lepsze. To czemu młodzi chcą robić reportaże?

Dlaczego młodzi robią reportaże?

Cieszę się co roku, że nie brakuje chętnych do ubiegania się o stypendium Jacka Stwory dla młodego reportażysty. Wspaniale, że pojawiają się ciągle młodzi ludzie, którzy wierzą, że reportaż to ich przeznaczenie. Czasami po zrobieniu jednego rezygnują, bo boleśnie przekonują się ile pracy i czasu trzeba poświęcić, by przygotować porywającą opowieść na antenę. Praca dziennikarza nie ma określonych godzin, dlatego tak naprawdę można pracować na okrągło. A przecież by powstał dobry reportaż, trzeba zatopić się, oddać całkowicie tematowi.

Nie mam pojęcia jak znajdują czas na robienie reportaży koleżanki i koledzy, którzy na co dzień zajmują się na przykład publicystyką. Albo biegają z mikrofonami dla newsów. A jednak od czasu do czasu, choćby na okoliczność konkursu stypendialnego, przysiadają i dziergają reportaż.

Dlaczego? Są przecież młodzi, czyli niecierpliwi, zabiegani, lubią krótko i na temat. To utarty sposób myślenia o nich.

Zapytałam cztery finalistki tegorocznego konkursu o to, dlaczego tworzą takie długie opowieści. Pozostali finaliści to koledzy z mojej redakcji: Antek Rokicki i Jakub Tarka. Oni zajmują się tylko reportażem. Dziewczyny w wolnym czasie, którego dziennikarz nigdy nie ma, montują długie godziny nagrań.

Po co opowiadać długie historie? Odpowiadają: Ewa Koch, Aleksandra Sadokierska, Beata Kwiatkowska, Magdalena Świerszczyńska-Dolot.

Zapraszamy na nasz kanał na You Tube.

                                               Hanna


2 Komentarze

V · 7 stycznia 2019 o 13:36

Ciekawe spojrzenie. Wszystkie reportażystki pełne pasji. To widać, słychać i czuć.

    Hanna Bogoryja-Zakrzewska · 7 stycznia 2019 o 13:42

    Tak, ten ich zapał jest inspirujący!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *