Dokumentacja | Inspiracje | Reportaż | storytelling | Temat

Jak nagrywać obcokrajowca?

23 lipca 2018

Jak nagrywać obcokrajowca?

 

 

Inne kultury, zwyczaje, tradycje zawsze były dla mnie interesujące. Zawsze interesowało mnie też, w jaki sposób ktoś, kto wychowany w danej kulturze, zmienia swoje miejsce pobytu i żyje zupełnie inaczej. Co to w nim wyzwala? I jak wpływa to na jego otoczenie?

 

 

Sama lubię się przemieszczać, dlatego pytałam innych, czemu to robią. Może właśnie dlatego, tak bardzo lubię nagrywać obcokrajowców. Wakacje w pełni, stąd kilka rad, w jaki sposób nagrywać obcokrajowców, by było to użyteczne dla radia, lub Internetu (bo częściowo rady te można wykorzystać tworząc filmiki z udziałem obcokrajowców).

 

 

 

Aga i Luiz z reportażu Katarzyny Błaszczyk “Miłość z Patagonii”

   1.Nagrywaj w po polsku, nawet jeśli są jakieś trudności ze zrozumieniem bohatera;

Nawet łamana polszczyzna bywa lepsza niż tłumaczenie. Własny głos bohatera próbujący mówić po polsku to jest zawsze duża wartość, choć czasami trzeba znaleźć sposób na to, by kogoś, kto słabo mówi po polsku, zaprezentować odbiorcy. W telewizji jest z tym łatwiej, bo zawsze można dodać napisy. W radiu reporter powinien podjąć decyzję, czy bohater mówi wystarczająco wyraźnie, by być zrozumianym przez słuchaczy. Może też zastosować zabieg “dopowiadania”, czyli sam powtarzać słowa, które niewyraźnie wymawia bohater. Robię tak dość często, także jeśli nagrywam niewyraźnie mówiącego Polaka. Jak to się sprawdza, możecie posłuchać na przykład w reportażu “Pan Maniek od kalendarzy”. Pamiętaj wszelkie potknięcia językowe, błędy, złe zastosowanie czasów w przypadku obcokrajowca mogą rozbawić słuchacza i sprawić, że jeszcze chętniej posłucha Twojej opowieści. Jeśli masz wątpliwości posłuchaj koniecznie mojego reportażu “Mezalians albo historia pewnej ucieczki”, gdzie Viren, znany ostatnio w Internecie jako Kuzyn Hindus opowiada niedoskonałym polskim o swoich perypetiach.

 

 

  1. Nagrywaj w języku ojczystym bohatera;

Mimo, że jest to czasochłonne, trudne i przysparza problemów z tłumaczeniem wolę nagrywać obcokrajowców w  ich języku ojczystym, niż na przykład po angielsku. Słuchacz ma wtedy niepowtarzalną okazję, by usłyszeć język, i prawdziwe pełne emocji brzmienie bohatera, który często nie potrafi na tyle posługiwać się  językiem obcym, by opowiedzieć historię tak ciekawie, jak zrobi to w mowie ojczystej. Jak to zrobić? Niestety, ale zakładając, że nie jesteś poliglotą trzeba wysłuchać ich historii dwa razy. Raz w języku ojczystym bohatera, a drugi raz w tłumaczeniu na język, który oboje znacie najlepiej. Tak powstał reportaż “Fin w Warszawie”. Jego bohater, Rauno Sarantaus, nie mówił zbyt dobrze ani po polsku, ani po angielsku. Natomiast rozumiał oba te języki. Namówiłam go, by odpowiadał na moje pytania po fińsku. Każdą wypowiedź starał się dla mnie przetłumaczyć na angielski. Po zakończonych nagraniach poprosiłam o pomoc w ich tłumaczeniu zaprzyjaźnioną fińską dziennikarkę.

 

bohater reportażu Katarzyny Błaszczyk “Fin w Warszawie”

 

  1. Znajdź tłumacza;

Jeśli tylko mam możliwość staram się znaleźć sobie tłumacza. Nie chodzi o profesjonalistę, ale kogoś, kto już podczas nagrania przetłumaczy z języka ojczystego bohatera, na język polski. Sytuacją idealną jest, kiedy mogę z taką osobą współpracować także podczas montażu i realizacji reportażu, by dobrze zgrać wypowiedź z nakładanym tłumaczeniem (o tym, jak zrobić dobre tłumaczenie dla radia planujemy oddzielny podcast). Bardzo lubię współpracować ze studentami lingwistyki albo obcokrajowcami, którzy przyjeżdżają do Polski na jakieś stypendia. Korzyść jest obopólna. Student może ćwiczyć umiejętności językowe i podglądać pracę radiowca, a ja zyskuję zaangażowanego tłumacza. Tłumaczenie nie musi być przecież idealne. Wystarczy, że jest na tyle dobre, by móc swobodnie rozmawiać i snuć opowieść. Ze studentką z Rumunii współpracowałam na przykład podczas realizacji reportażu “Orkiestra”.

 

 

  1. Pamiętaj o tym, by Twój bohater opowiadał scenami

Jeśli nagrywasz w języku obcym często koncentrujesz się na tym, aby poprawnie zadać pytanie. To błąd. Skoncentruj się na rozmowie. Bohater prawdopodobnie i tak Cię zrozumie, a jeśli nie, to po prostu dopyta. Najważniejsze jest, by zadawać pytania otwarte, dopytywać o szczegóły, tak by z wypowiedzi dało się zmontować scenę. Tutaj polecam posłuchanie reportażu “Orkiestra mandolinistów”, który w większości opiera się na tłumaczeniu z języka angielskiego. Mimo to bardzo dobrze się go słucha, ponieważ główny bohater opowiada swoją historię poprzez anegdoty i scenki.

Pamiętaj,  błędy w nagraniu z obcokrajowcem możesz częściowo naprawić pięknym tłumaczeniem, ale co jeśli nie będzie czego tłumaczyć? Dyscyplina w tej kwestii jest szczególnie ważna, jeśli nagrywasz reportaż w języku, który jest obcy zarówno dla bohatera, jak i dla Ciebie.

 

  1. Zrób research kulturalno-polityczno-obyczajowy

W przypadku nagrywania obcokrajowców lepiej nie iść na żywioł. Bowiem, coś, co dla Twojego rozmówcy jest oczywistością, może nią nie być dla Ciebie i Twoich odbiorców. Jeśli tego nie wiesz, nie zapytasz o to. Przed taką rozmową warto zajrzeć do Internetu i książek. Czasami nie ma na to czasu. Wtedy trzeba pytać swojego bohatera o wszystko. Nawet jeżeli musimy przed nim odkryć nasze nieprzygotowanie i niewiedzę. Zdarzyło mi się to w kilku przypadkach. Było nieprzyjemne, ale trudno. Przyznaję, że dopóki nie nagrałam reportażu “Chodziarz pokoju” nie wiedziałam, co to jest koltan i do czego się go używa. Dobrze jest sobie dać do tego prawo, bo nikt nie jest wszechwiedzący.

 

 

Bohater reportażu “Marsz dla Kongo”

 

  1. Nagraj, spróbuj zrozumieć, potem daj przetłumaczyć

Czasami podczas podróżowania zdarzało mi się nagrywać ludzi w językach, których nie znałam. Domyślałam się co mówią, i próbowałam dopytać ich o daną historię. Tak działo się na przykład w Brazylii, ponieważ mimo najszczerszych chęci, do dzisiaj nie nauczyłam się portugalskiego na tyle, by swobodnie rozmawiać w tym języku. Dlatego, jeśli nie mogłam znaleźć tłumacza, a żaden inny język nie wchodził w grę nagrywałam sama po portugalsku. Po powrocie do Polski przetłumaczyłam te nagrania z pomocą dr Natalii Klidzio, mojej nauczycielki portugalskiego. Okazało się, że nawet minimalna znajomość języka pozwoliła mi zrobić całkiem niezłe nagrania. Wykorzystałam je we wszystkich moich reportażach z Brazylii.  Pamiętaj, to w jakim języku mówisz Ty i Twój bohater nie jest aż takie ważne. Ważne jest, byście naprawdę chcieli ze sobą porozmawiać. Ważne byś był zainteresowany daną historią. Wtedy znajdzie się sposób, by ją opowiedzieć.

 

 

Kasia

 

Wszystkich wymienionych reportaży można posłuchać ze strony Studia Reportażu i Dokumentu PR

Only registered users can comment.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *