Inspiracje | Reportaż | storytelling

Sztuka pitchingu, jak krótko i dobrze zaprezentować swój pomysł

3 czerwca 2018

Sztuka pitchingu, jak krótko i dobrze zaprezentować swój pomysł

 

 

Reportażyści przedstawiają w zawiły sposób pomysły na audycje. Bloggerzy wklejają linki do postów podczas link party, bez dodania ciekawego opisu. Wydawcy czytają  konspekty z których nie wynika, o czym ma być książka i dlaczego odniesie sukces.

 

 

Musisz wiedzieć, czym jest sztuka pitchingu. Czyli czego? Umiejętności przedstawienia w krótkiej formie tego, nad czym pracujesz, co przygotowujesz. 

 

 

Szukasz kooproducenta albo wspólnika, więc musisz wiedzieć jak opowiedzieć potencjalnym partnerom o swojej pracy i projektach. Musisz umieć skłonić innych, by rozmawiali z tobą o najnowszym pomyśle.

Chcesz wydać książkę, musisz umieć zainteresować swoim projektem wydawcę.

Jesteś bloggerem, chcesz by inni czytali twoje wpisy, powinieneś umieć krótko zachęcić ich do tego.

Wreszcie jesteś reportażystą, naucz się tak opowiadać o temacie nad którym pracujesz, aby osoba decyzyjna chciała zamówić materiał u ciebie.

Naprawdę niewiele osób przywiązuje wagę do atrakcyjnego opisu tego, czym się zajmuje.

 

 

Przyznam się od razu, do błędu, który popełniłam wiele lat temu. Otóż podczas International Feature Conference w Kopenhadze, czyli dorocznym spotkaniu reportażystów radiowych z całego świata, nie poszłam na darmowy warsztat o pitchingu. Dlaczego? Bo ta umiejętność wydawała mi się kompletnie nieprzydatna. W mojej redakcji podczas zebrania, każdy opowiadał nad czym pracuje. W zasadzie nie było przypadku, by ówczesna kierownik Janina Jankowska odrzuciła temat. Co najwyżej dopytywała, kierowała rozmową tak, aby pokazać jak należy zgłębić dany temat. Był też taki moment, gdy wzorem Zachodu, przygotowała nam zgłoszenia audycji w których musieliśmy, o ile dobrze pamiętam, określić temat audycji, wypisać rozmówców i napisać przesłanie. Wtedy wydawało mi się to niepotrzebne, teraz czasami za tym tęsknię.

 

 

Dlaczego? Bo słyszę i czytam jak wiele rzeczy przygotowywanych jest bez wcześniejszego zastanowienia: po co to robię, co ważnego jest w tym temacie, co chcę przekazać odbiorcy. Na ile mój temat jest oryginalny, nowy. A jeśli historia jest znana każdemu i opisana wielokrotnie, to z jakiej nowej perspektywy ja ją opowiem. Powiem brutalnie, bardzo często nie wiem, dlaczego ktoś chce zabrać mi cenne minuty mojego czasu.

 

 

Wiele lat temu Janina Jankowska prowadziła internetowe lekcje reportażu. Przytoczę fragment lekcji nr 1:

Otrzymuję często propozycje: “Chcę zrobić reportaż z Domu Dziecka.” – Cieszę się, ale to jeszcze nie jest temat, tylko miejsce nagrań, chyba, że Dom Dziecka znajduje się w Groznem i jest założony przez czeską dziennikarkę, która rzuciła atrakcyjny zawód, by życie poświęcić czeczeńskim sierotom. To jest wybór zaskakujący i słuchacz chciałby się dowiedzieć, dlaczego? Oczywiście z każdego Domu Dziecka może powstać wstrząsający reportaż, bo w tym miejscu gromadzą się ludzkie dramaty. Nie rzecz jednak w przedstawieniu kolejnego obrazu nieszczęścia, ułomności czy patologii. Ważne jest pokazanie, co dzieje się w związku z tym z ludźmi. Jakich wyborów dokonują, co z nich wynika? W reportażu ważne jest uchwycenie ruchu, mechanizmów, procesów rodzenia się i zamierania jakiś zjawisk, tak w ludziach jak w społecznościach. Ciekawy reportaż winien pokazywać rzeczy nowe. Poszukaj ich wokół siebie.

 

 

Jeśli zadasz sobie pewne pytanie wcześniej, to mogą one zadecydować o tym kogo nagrać. Będziesz wiedzieć z kim się spotkać, o co pytać. Jakie sceny i wydarzenia powinny się znaleźć w reportażu. Jakie dokumenty należy zacytować. Jakie środki wyrazu pomogą uzyskać pożądane efekty.

 

 

Pamiętam jak dziwiło mnie, gdy mój mąż, pracując w telewizji, aby zgłosić temat na zebraniu spędzał wcześniej długie minuty na telefonie. Wypytywał rozmówców o szczegóły. Interesował go nie tylko problem, który miał zgłębić, ale dopytywał od razu kogo i gdzie warto nagrać. Zbierał jak najwięcej informacji, by potem móc przedstawić temat w dwóch, trzech zdaniach i trafić od razu w sedno. Zainteresować wydawcę tak, aby podjął decyzję o wysłaniu ekipy w teren. Bo w telewizji każdorazowy wyjazd na nagrania, to konieczność opłacenia pracy przynajmniej trzech osób: redaktora, kamerzysty, oświetleniowca. Dlatego wcześniej wszystko musiało być ustalone.

 

 

Nie wiem niestety, jakie cenne uwagi padły podczas wspomnianego warsztatu z pitchingu w Kopenhadze. Nigdy więcej nie trafiłam na podobne zajęcia. Ale teraz w internecie można sobie wygooglować artykuły, co to jest pitching, jakie są jego zasady. Zachęcam Was do tego.

 

 

A poniżej rady wynikające z mojego doświadczenia pracy w radiu:

 

 

w pierwszych dwóch zdaniach musisz zainteresować rozmówcę tym, co chcesz zrobić. Dlatego przygotuj się wcześniej do prezentacji i pomyśl co chwyci twojego odbiorcę, co będzie dla niego atrakcyjne, na czym mu zależy

 

przekaż wizję tego, co chcesz zrobić w sposób jasny, klarowny, podkreślając co chcesz osiągnąć, jaki efekt wywołać

 

-mów bez dygresji, ludzie słuchają uważnie max 2 minuty, ale zazwyczaj jeszcze szybciej się nudzą

 

-mów żywo, z przekonaniem i pasją. Gestykuluj, oczaruj rozmówcę. Nie mów za cicho, pod nosem, do siebie.

 

-jeśli nie lubisz publicznych wystąpień przygotuj wcześniej w domu 3-4 zdania i je przećwicz. A potem nabierz głęboko powietrza i  ruszaj do boju.

 

A może ktoś z Was uzupełni te punkty swoimi przemyśleniami?

 

Hanna

 

Zapraszamy do słuchania reportaży radiowych na stronie Studia Reportażu i Dokumentu PR

Więcej porad jak odnieść sukces w mediach znajdziecie na naszym kanale You Tube

Only registered users can comment.

  1. Teraz nawet na niektórych grupach blogerskich jak się wrzuca link, to trzeba go zaprezentować kilkoma słowami, bo inaczej dostaje się bana.

  2. Zajrzałam do internetu, bo pierwszy raz usłyszałam o elevator speech:) Warto wiedzieć o tym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *